Modelkę do sesji malowała Dorota Wawrzyniak

Po tej sesji otrzymałam takie referencje:
„Hum… mimo, że znamy się z Karolą dość krótko (Kaja nazywana jest przeze mnie z uporem godnym maniaka Karoliną… bo tak też i ma na imię…) i MIMO, że jestem mało ekshibicjonistyczną osobą, to o dziwo dość szybko zgodziłam się na sesję zdjęciową u Karoli oraz umieszczenie swoich zdjęć na jej blogu… A wszystko to właśnie za sprawą JEJ otwartej i wiecznie rozradowanej, optymistycznej osobowości… To z jaką z pasją opowiada o fotografii, cudownym świetle, przepięknej aurze, niesamowitej mgle, chwytaniu momentów, wspaniałych ujęciach….. sprawia, że się w to absolutnie wierzy i chce się przenieść do takiego świata… to jedna rzecz.
Druga, to jej koncentracja na kobiecie i umiejętność wydobycia tego wszystkiego co zwie się KOBIECOŚCIĄ… naturalnego piękna, uśmiechu, dojrzałości czy dziewczęcej radości… i gdy nawet sama na co dzień nie za bardzo widzisz w swoim odbiciu lustrzanym to piękno i wyjątkowość to jak później spoglądasz na otrzymane zdjęcia i wspominasz tamte momenty, to nie sposób już zaprzeczać…
Trzecia rzecz (istotna lub może bardziej trafnie będzie jak powiem: godna zauważenia) to podejście do pracy, dla mnie osobiście dość ważna… czyli solidne, poważne (nie mylić ze śmiertelną powagą) i uczciwe podejście do wykonywanej roboty, niezależnie od tego czy robi się super profesjonalne zdjęcia dla ważnego klienta czy też dla koleżanki za prawie pro bono…, to ważne, to wiele mówi o człowieku….
Jeśli o mnie chodzi to tak się rozochociłam (że tak powiem…), że już się nie mogę doczekać kolejnego fotograficznego spotkania… A więc! Karola czekam na ciąg dalszy :)
A! i jeśli, któraś z Pań z jakichś tam przyczyn zapomniała jak to jest przez chwilę poczuć się jak księżniczka, to również polecam Karolę, można „poksiężniczkować”… oczywiście w granicach zdrowego rozsądku… 😉
Na zakończenie tego i tak już dość przydługiego wywodu, nie mogłabym nie wspomnieć o Dorocie Wawrzyniak, wykonuje nie tylko piękne makijaże i fryzury ale jest także kwintesencją kobiecości i subtelności… to tak jakby, któraś z Pań zapomniałam lub nie wiedziała co to takiego…. to także polecam… (ja tak na przykład zapomniałam ale całe szczęście już sobie prawie przypomniałam i stwierdzam teraz, że jest to najlepsza wiedza jaką sobie do tej pory przyswoiłam ;))….

Pozdrawiam wszystkich :)