Pozwólcie, że na początek zacytuję tekst, który otwiera moje portfolio ślubne: „Myślę, że na świecie są setki tysięcy, jeśli nie miliony fotografów ślubnych. Niektórzy mają nawet swój styl, dzięki czemu łatwiej wyłowić ich z morza zdjęć. Dlatego nie spiesz się. Wybierz właśnie tego, który najbardziej odpowiada Tobie: Twojej estetyce, Twoim upodobaniom, Twojemu sercu. Przeglądając ich prace skup się na tym czy do Ciebie przemawiają, czy czujesz historie, które Ci opowiadają, czy potrafisz poczuć ich klimat, nastrój, atmosferę, emocje. Które z nich pasują do Ciebie najbardziej? Pasują tak, by opowiedzieć właśnie Twoją historię miłosną.”

Jednak ta wskazówka czasami wcale nie upraszcza sprawy! ;)Oczywiście, że zwykle pierwszym czynnikiem decydującym o wyborze jest portfolio Autora. Czynnikiem drugim, jednak w swojej wadze często będącym ex aequo z właśnie obejrzaną galerią ślubną, jest cena :) Ale co, jeśli wielu fotografów nam się podoba i w zasadzie nie różnią się od siebie cenowo? Albo to wszystko, co zobaczyliśmy do tej pory wcale nie do końca nam odpowiada, to gdzie szukać kogoś nowego, gdy Internet się wyczerpał?

Po pierwsze: zdjęcia pokazane w Internecie oraz satysfakcjonująca Was kwota za wybraną usługę, to tylko część informacji o fotografie i tylko część kryteriów, jakimi powinniście się kierować. Zanim podejmiecie ostateczną decyzję i podpiszecie umowę – zbadajcie jeszcze parę rzeczy:

  1. Porozmawiajcie i zobaczcie jak Wam się ze sobą „jest” :)

Najlepiej w trakcie osobistego spotkania (w ostateczności – podczas rozmowy telefonicznej) możecie sprawdzić jaka jest „chemia” miedzy Wami czy następuje dobra wymiana energii, czy nadajecie na tych samych falach. Uwierzcie – w praktyce jest tak, że naprawdę ciężko się pracuje, gdy komunikacja między stronami jest zła, gdy każdy ma na myśli coś innego. W trakcie ślubu, który jest stresującym dniem, wydarzeniem, fotograf, który Was irytuje, to nie za dobra sprawa. Zatem sprawdźcie najpierw czy czujecie się przy nim swobodnie, czy jego obecność nie jest dla Was męcząca lub co gorsza stresująca.

_MG_6653
(foto by Sylwia Frankowicz)
  1. Sprawdźcie jego referencje :)

Naprawdę warto „zmarnować” trochę czasu na poczytanie opinii w Internecie. A jeszcze lepiej, jeśli to tylko możliwe, to zapytajcie kogoś, kto już z nim współpracował jak się ta współpraca układała. Może Wam udzielić naprawdę zaskakujących odpowiedzi z kulis tej współpracy – zarówno dobrych, jak i nie do końca dobrych 😉

  1. Dowiedzcie się jak jest z terminowością oddawanych zdjęć.

To ważny element powyższego wywiadu. Niestety, nawet najlepszy na świecie fotograf, na którego zdjęcia czeka się w nieskończoność, to nie za dobry wybór. Znam pary, które czekały na pierwsze efekty pracy tak długo, że ich goście zdążyli już zapomnieć o ślubie 😉

_MG_6650
(foto by Sylwia Frankowicz)
  1. Jeżeli bierzecie ślub kościelny…

Dowiedzcie się czy Wasz wymarzony fotograf będzie potrafił zachować się w kościele. Nawet jeżeli wy nie jesteście zbyt wierzący i jest Wam obojętne czy fotograf będzie wisiał swoimi szanownymi czterema literami na ołtarzu, czy nie, to może się okazać, że ksiądz, który udziela Wam ślubu jest jednak zwykle głęboko wierzący i takie rzeczy mogą go irytować. A jeśli on się zirytuje i na domiar złego zechce tę irytację pokazać publicznie, to zrobi sie kwas na samej ceremonii, czyli w najważniejszym momencie tego dnia.

  1. Dowiedzcie się jak wygląda u Waszego fotografa „obsługa posprzedażowa”.

Obsługa posprzedażowa zaczyna się wtedy gdy umowa na wykonanie usługi została już podpisana, zadatek (zwykle całkiem duży) wpłacony. Jeżeli słyszeliście, ze fotograf, którego sobie upatrzyliście, zaraz po podpisaniu umowy zaczął mieć dosyć olewające podejście do tematu, to należy naprawdę bardzo poważnie przemyśleć zatrudnianie go. Może nie jest to częste zjawisko w usługach artystycznych ale niestety się zdarza. A jeśli nie doświadczyliście kiedyś jak zmienny potrafi być sprzedawca po podpisaniu umowy, to widocznie dawno nie mieliście do czynienia z bankami 😉 Gdzie najpierw przemiła Pani opowiada Wam jak wspaniale będzie się Wam spłacało kredyt zaciągnięty u nich a potem nie możecie uzyskać najprostszych informacji dotyczących obsługi kredytu, bo bankowi już nie zależy na ludzkim traktowaniu zdobytego już klienta 😉 Zadziwiająca dla mnie jest krótkowzroczność takiego działania ale są tacy, którzy tak ciągle działają 😉

_MG_6627
(foto by Sylwia Frankowicz)
  1. Wymarzony fotograf to taki, który we wszystkim pomoże i ze wszystkim da radę :)

Jeszcze przed ślubem: pomoże znaleźć wizażystkę, podpowie gdzie kupić buty, potwierdzi, ze wybrana przez Was suknia jest przepiękna, znajdzie dziewczynę do zaśpiewania Ave Maria w kościele itp. Bo my naprawdę mamy sporo doświadczenia i kontaktów – chętnie udzielimy Wam podpowiedzi. Dlaczego? Nie z jakiejś kosmicznej bezinteresowności J Ale zapewnienie Wam na dzień ślubu świetnej obsługi po prostu leży w naszym interesie. Bo gdy wszystko idzie okej, to Wy jesteście zadowoleni, a gdy Wy jesteście zadowoleni, to fajne zdjęcia same się robią. Ale gdy jesteście zestresowani, to nawet świetnemu fotografowi trudno jest wyłuskać z tej grobowej atmosfery piękne, promienne zdjęcia 😉

W dniu ślubu: świetnie, jeśli Wasz fotograf wiąże krawaty, czyści buty (nie ma problemu ze swoim ego), pomoże przypiąć welon (jeśli świadkowa nie daje rady) a przede wszystkim nie plącze się pod nogami, nie dyryguje, nie wcina się, nie wprowadza nerwowej atmosfery tam, gdzie jest i tak już wystarczająco nerwowo.

Jednym z najfajniejszych komplementów, jakie notorycznie słyszę od swoich Par jest taki: „jak ty to zrobiłaś, że masz WSZYSTKO na zdjęciach a myśmy cię w ogóle nie widzieli” 😀 I tak powinno być! Fotograf w dniu ślubu, na ile to oczywiście możliwe, powinien być przeźroczysty, niewidzialny, co najmniej nieabsorbujący. Również życzliwy, sympatyczny, otwarty, obdarzony szerokim spektrum dowcipów i dobrym humorem 😉

_MG_6623
(foto by Sylwia Frankowicz)

Ja takiego miałam ( w zasadzie to „taką” albo nawet raczej „takie”, bo najpierw towarzyszyła nam narzeczona przyjaciela mojego męża, która jest świetnym toruńskim fotografem a potem pełen profesjonalizm i piękno patrzenia pokazała nam Krysia Janusz). Dlatego wiem dzisiaj, co piszę i doceniam :) ). Tym, przed którymi przygoda w postaci ślubu jest jeszcze przed nimi – życzę właśnie takiego wymarzonego fotografa ślubnego. A którzy mają to już za sobą – pytam: jak było? Może macie jeszcze inne refleksje, które mogą pomóc z wyborze fotografa ślubnego? Jeśli kogoś szczególnie polecacie – dajcie znać (najlepiej podajcie stronę) ale jeśli macie komuś coś za złe, to opiszcie sytuację ale zostawcie fotografa anonimowym proszę.