Ogólnie mam dosyć słabe doświadczenia z robieniem zdjęć w różnych miejscach w Olsztynie. Zwykle na kilkanaście zapytań, które wysyłam mailowo, większość zostaje w ogóle bez odzewu, pozostali piszą, że nie ma opcji robienia zdjęć u nich (Hause Caffe na Starówce na przykład), kolejni chcą dziwnych pieniędzy (półtoragodzinna sesja = koszt wynajęcia pokoju na całą dobę :O jak chociażby Hotel Omega) i tylko nieliczni zgadzają się na układ na warunkach zadowalających obie strony.
Tam, gdzie dotarłam na sesję też bywało różnie: obsługa traktowała nas jak intruzów, zdjęcia były przerywane wizytami obsługi lub innych gości danego miejsca i nie mogliśmy wypożyczyć choćby lampki na wino, jako gadżet do zdjęć :O Że nie wspomnę o ML Club, w którym umówiłam się na sesję a potem nikt nie przyjechał i nie odbierał telefonu… 😉 I nawet na Plaży Miejskiej w tamtym roku pan ochroniarz potrafił pogonić nas z jednej miejscówki, bo nie wolno deptać trawy…^^

Nie jest łatwo, jak widzicie 😉

Rzadko kiedy sesje w jakimś wnętrzu były prawdziwą przyjemnością. Ale trafiłam na takie miejsca: jest Casablanca, w której ogólnie jest spoko, chociaż dużo zależy od tego, kto ma aktualnie dyżur 😉 Jest Coffee Station, Pensjonat u Jacka i jest jeszcze Tiffi, w którym zdjęcia robiły się po prostu same a obsługa częstowała nas wodą, kawą, herbatą, jakbyśmy tam byli pełnoprawnymi gośćmi! Tak można robić! 😀
/Pensjonat u Jacka/

IMG_3314aaa IMG_7792 IMG_7775 

 

/Coffee Station i Chilli Bar/

IMG_6007aaa IMG_5087aaa IMG_5164aaa 

/Casablanca/

IMG_3281aaa IMG_3192aaa IMG_3072aaa IMG_3049aaa  IMG_0662  IMG_0525aaa

IMG_0572aaa  IMG_0549aaa 

/Tiffi/

IMG_2433aaa  IMG_2374aaa  IMG_2272aaa  IMG_0660aaa  IMG_0528aaa IMG_0461aaa IMG_0438aaa IMG_0598bbb

Ale wciąż poszukiwałam miejsca do sesji buduarowych: nie każde mieszkanie się do tego nadaje i nie każdy właściciel mieszkania ma czas w takich godzinach, w jakich ja pracuję. Dlatego gdy koleżanka – fotografka powiedziała mi, że zna takie miejsce, ucieszyłam się ogromnie!

Pierwsza sesja – miła obsługa, uśmiechnięta pani wręcza mi klucz, wszystko jest „nie ma problemu”. A miejsce pięęęękne! Stylowe, klimatyczne, czarujące w każdym detalu. Wszystko dopasowane, czyste, przyjemne. Zdjęcia robiły się w tempie ekspresowym. Nikt nie przeszkadzał, nikt nie pytał kiedy skończymy, nikt nie chodził nam po głowie. SZOK!

_MG_6962 _MG_7013aaa _MG_7037 _MG_7049aaa

  _MG_7931aaa  _MG_8102aaa  _MG_7096-2aaa

Kończymy, zbieramy się, wychodzimy. Po drodze w korytarzu pan, który zabiera od nas klucze, pokazuje nam kolejny apartament – kinowy. Wielkie czarno-białe zdjęcia zamiast tapety na jednej ścianie, obok stolik i zegar na lustrzanej szafce w postaci „klapsa” z planu filmowego. Wooooow! 😀 Jeszcze nie wykończony a już jest pięknie. Już 3 tygodnie później robiłam tam kolejną sesję – było mega!

_MG_8108 _MG_8110

_MG_8113 _MG_8114

No i jeszcze apartament XXL – trzy pokoje do naszej dyspozycji na sesję rodzinną. Było gdzie szaleć z Małą Łobuziarą 😀

_MG_9526  _MG_9523  _MG_9723-2

_MG_9500 _MG_9598-2  _MG_9547aaa  _MG_9490 _MG_9534 _MG_9639-2 _MG_9519

Miejsce jest bardzo stylowe i bardzo przyjazne. Każdy apartament ma inny charakter, każdy jest inaczej wykończony, plus drobiazgi wykańczające i dodające klimatu każdemu z pokoi. Za każdym razem jestem przyjmowana tam ciepło i serdecznie – jakbym wcale w niczym nie przeszkadzała. I nawet moje telefony są odbierane przyjaźnie.

Więc…. Tak… Naprawdę jest takie miejsce. Jak na Olsztyn to nawet rzekłabym, że nad wyraz europejskie 😉 Hamak Apartamenty. Obserwuję ich na FB i widzę jak poszerzają swoją działalność, tworzą nowe możliwości, aż mi się chce brać z nich przykład! 😀

I mają tylko dwie wady – mniejszą i większą 😉 Mniejsza jest taka, że czasem długo trzeba czekać na jakąś odpowiedź na FB 😛 A większa taka, że o tym, czy dany apartament będzie wolny na sesję mogę dowiedzieć się dopiero dzień przed :( Z jednej strony – trudno się dziwić: jeżeli pojawi się prawdziwy klient, to ciężko go odesłać z kwitkiem dla dobra sztuki 😉 A z drugiej – jeżeli miałabym się dowiedzieć dzień przed sesją, że nie będę mogła jej przeprowadzić ze względów lokalowych, to bardzo ciężko by mi było znaleźć coś porównywalnego i na takich warunkach. A nie każdą sesję można przełożyć. Jednak jak na razie wszystko, co od początku zaplanowałam sobie w Hamaku – się udało!  Teraz staram się korzystać z uroków plenerów na łonie natury możliwie jak najwięcej, ale po sezonie letnim pewnie chętnie odświeżę znajomości z Hamakiem.
P.S. Jeżeli miewacie gości spoza regionu, którzy szukają fajnego miejsca na nocleg w Olsztynie, to koniecznie powiedzcie im o tym miejscu! Jestem przekonana, że będą co najmniej zadowoleni :)
P.S. (2) Nie… Nikt mnie nie prosił, nie płacił mi i nie „zalecał”, żebym napisała tego posta. Napisałam go, bo chciałam i tylko tyle ile naprawdę myślę :)